Spotkanie rozpoczęliśmy Mszą Św. w parafii p.w. Św. Józefa w Zabrzu. Po Eucharystii udaliśmy się do salek, gdzie nastąpił następny punkt programu - słodki poczęstunek dla rodziców. My niestety nie skorzystaliśmy z przysmaków zgromadzonych na stołach, gdyż przygotowaliśmy jasełka. Warto zwrócić uwagę, że na jedyną próbę mieliśmy ok. pół godziny!
Na scenie nie obyło się bez mniej lub bardziej drastycznych wpadek, i sypania się zespołu muzycznego, ale w zamieszaniu umknęły uwadze widzów. Za to oklaskami został powitany wyczyn chłopaków z zastępu Wilk, tworzących Świętą rodzinę, z żywym i to w dodatku 12-letnim Jezusem na rękach ;).
Po jasełkach nastąpiło nie mniej chaotyczne kolędowanie, no ale najważniejsze jest żeby dobrze wyglądać, a nie dobrze grać (czego uczy od lat pop-kultura), więc wszyscy byli zachwyceni. Potem Piotrek i Natalia (drużynowa 2. Drużyny Zabrzańskiej) przybliżyli naszym rodzicielom plany na przyszłość.
Ostatnim punktem programu był uroczysty apel, na którym swoje Przyrzeczenie Harcerskie złożył członek naszego Eskulapa - Karol. Gratulacje i powodzenia na dalszej drodze!
Nadmienię jeszczce, że w składzie: Ja, Franek, Karol, Stasiu (brat Franka) Tymek (z Rosomaka) i Weronika (z Sikorki) spotkaliśmy się już o 13.30 by wykonać próbę przed kolędowaniem.
Na scenie nie obyło się bez mniej lub bardziej drastycznych wpadek, i sypania się zespołu muzycznego, ale w zamieszaniu umknęły uwadze widzów. Za to oklaskami został powitany wyczyn chłopaków z zastępu Wilk, tworzących Świętą rodzinę, z żywym i to w dodatku 12-letnim Jezusem na rękach ;).
Po jasełkach nastąpiło nie mniej chaotyczne kolędowanie, no ale najważniejsze jest żeby dobrze wyglądać, a nie dobrze grać (czego uczy od lat pop-kultura), więc wszyscy byli zachwyceni. Potem Piotrek i Natalia (drużynowa 2. Drużyny Zabrzańskiej) przybliżyli naszym rodzicielom plany na przyszłość.
Ostatnim punktem programu był uroczysty apel, na którym swoje Przyrzeczenie Harcerskie złożył członek naszego Eskulapa - Karol. Gratulacje i powodzenia na dalszej drodze!
Nadmienię jeszczce, że w składzie: Ja, Franek, Karol, Stasiu (brat Franka) Tymek (z Rosomaka) i Weronika (z Sikorki) spotkaliśmy się już o 13.30 by wykonać próbę przed kolędowaniem.
Komentarze
Prześlij komentarz